Archiwum Polityki

Jem, lecz nic nie jem. Czy to ortoreksja?

Porzucasz najpierw fast foody, później rezygnujesz z mięsa, cukru, tłuszczu. Lista niepożądanych produktów powiększa się. W zwykłych sklepach nie znajdujesz już dla siebie nic odpowiedniego. W mięsie i nabiale są przecież antybiotyki, w wędlinach – trujące środki konserwujące (azotyny i azotany), warzywa i owoce nafaszerowane są groźnymi pestycydami. Zdrowiu szkodzą też sztuczne barwniki. Zaopatrujesz się w sklepach ze zdrową żywnością i uprawiasz ogródek, bo tylko tak zyskujesz gwarancję biologicznie czystej żywności.

Ja My Oni „O sensie i jakości życia" (90018) z dnia 18.03.2009; Poradnik psychologiczny; s. 90