Archiwum Polityki

Przeciek i sitko

Standardy premiera to są standardy bananowej republiki – powiedział szef opozycji, a ta – jak trąbią znawcy – chwyciła rząd w potężne kleszcze i dusi. Na całej Polsce leży dywan, który rozciągnęli Helmut i Iwan – grzmią patrioci – a Donald Tusk chce pod ten dywan zamieść aferę hazardową, czyli samego siebie. Tusk dopuścił się przestępstwa – śpiewa Jarosław Kaczyński – „Tusk nie może udowodnić, że nie było jego żadnej winy w przecieku. Obawiam się, że w normalnym, uczciwym procesie jest to niemożliwe do udowodnienia” i wyjaśnia, że uczciwy proces to śledztwo prokuratury, a następnie rozprawa przed sądem.

Polityka 45.2009 (2730) z dnia 07.11.2009; Tym; s. 103
Reklama