Archiwum Polityki

Gramy o wszystko

Pracodawcy dość powszechnie unikają zatrudniania ludzi bezpośrednio po studiach. Sam to robię od kilku lat. Odechciało mi się wyręczania uczelni, bo reedukacja bywa kosztowniejsza od edukacji.

Politycy muszą zrozumieć, że inwestycje w naukę mają największą stopę zwrotu i stosunkowo krótki czas oczekiwania na dyskontowanie zysków. Ludzie nauki zaś muszą zrozumieć, jak wiele od nich zależy, jedni i drudzy muszą zrozumieć, że jest źle – po prostu źle.

Pieniądze jednak same niczego nie załatwią. Jeżeli system jest chory, pochłonie bezefektywnie każdą kwotę – wystarczy prześledzić los przedsiębiorstw państwowych. Potrzebny jest nie tylko znaczący wzrost nakładów, ale również inteligentna, subtelna reforma systemu.

Polityka 48.2009 (2733) z dnia 28.11.2009; Nauka ; s. 88
Reklama