Archiwum Polityki

Piłkarz z poziomu piwnicy

Rozmowa z prof. Janem Chmurą, fizjologiem, o tym, dlaczego polscy piłkarze są słabi i jak pobudzić ich mózgi i ciała

Marcin Piątek: – Zdarza się panu oglądać mecze piłkarskiej Ekstraklasy?

Jan Chmura: – Staram się robić to regularnie.

Co się w nich panu nie podoba?

Przede wszystkim brak płynności akcji, dość ślamazarne tempo. Do tego dochodzą przewidywalność, nikłe dawki finezji i gry kombinacyjnej. Mało podań z pierwszej piłki. Jako fizjologa najbardziej uderza mnie widok źle wyszkolonych zawodników – są mało zwrotni, mają kłopoty z koordynacją, ich ruchom brakuje swobody i płynności.

Polityka 48.2009 (2733) z dnia 28.11.2009; Ludzie i obyczaje; s. 102
Reklama