Archiwum Polityki

Żyć z SM

Stwardnienie rozsiane jest jak blizna – pozostaje z chorym na całe życie.

Nagle nie widzisz tekstu w gazecie. Niespodziewanie przestajesz słyszeć głos twojego rozmówcy. Nie możesz podnieść do ust filiżanki z kawą... – Poczujcie to, co my przeżywamy na co dzień – mówi Izabela Czarnecka, szefowa Polskiego Towarzystwa Stwardnienia Rozsianego. (Schorzenie to często określa się skrótem SM, od łacińskiej nazwy Sclerosis Multiplex).

Choroba ta ma indywidualny przebieg.

Zaczyna się podobnie – najczęściej w młodym wieku od zapalenia nerwu wzrokowego – ale nikt nie jest w stanie przewidzieć, co będzie dalej: czy kiedykolwiek pojawią się niedowłady, pogorszy wzrok lub słuch, jak często zaburzenia w układzie nerwowym będą dawały o sobie znać.

Polityka 46.2009 (2731) z dnia 14.11.2009; Nauka; s. 66