Archiwum Polityki

Racja szuka fali

Sprawa Radia Wolna Białoruś, mającego nadawać z Białegostoku, stała się bardzo polityczna. Prześcigano się w oświadczeniach i spekulacjach. Czy niezależne radio ma być dla Białorusi tym samym, czym było dla Polski Radio Wolna Europa? Jak wpłynie na wzajemne stosunki obu państw fakt, że będzie miało siedzibę w Polsce? Tymczasem nie bardzo wiadomo, o jakie radio chodzi.

Wygląda na to, że pomysł Radia Wolna Białoruś, odpowiednika Wolnej Europy, z siedzibą w Białymstoku, finansowanego przez Kongres Stanów Zjednoczonych, nigdy nie istniał. Nie wie o nim Bolesław Sulik, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Bez wiedzy przewodniczącego, a przede wszystkim bez koncesji wydanej przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji, żaden podmiot ani rząd, także amerykański, nie może nadawać programu radiowego na terenie Polski. Bolesław Sulik przypomina, że warunki wydania koncesji na nadawanie programu reguluje ustawa o radiofonii i telewizji.

Polityka 30.1998 (2151) z dnia 25.07.1998; Wydarzenia; s. 17