Archiwum Polityki

Kłucie duszy

Ilekroć sięgam po tabletkę od bólu głowy, dziwię się, dlaczego jej odkrywcy nie uhonorowano Nagrodą Nobla. Gdy po kwadransie ból mija, żałuję, że przez dwie godziny męczyłem się na własne życzenie, wierząc naiwnie, że przejdzie sam. Wkrótce o wszystkim zapominam. Wtedy zaczynam rozumieć, jakim jestem szczęściarzem! Obok żyją miliony ludzi, którzy doświadczają bólu na co dzień. Trwa dni i noce, tygodnie i miesiące, zabierając całą radość życia, w którym nie zostaje nic poza cierpieniem.

Cierpienie może być powiązane z każdym uczuciem zmysłowym: miłością, gniewem, zazdrością. Ale przede wszystkim z bólem. Czy zatem jego leczenie powinniśmy pozostawić wyłącznie lekarzom, którzy poprzestają na podawaniu leków? Doświadczenia związane z chorobą, zwłaszcza przewlekłą, rodzą coraz więcej problemów psychologicznych, z którymi lekarze najwyraźniej sobie nie radzą, ponieważ nigdy nie byli kształceni w tym kierunku. Jeden semestr zajęć z psychologii na początku studiów to doprawdy wstyd!

Polityka 31.1998 (2152) z dnia 01.08.1998; Społeczeństwo; s. 60