Archiwum Polityki

Prywatna inicjatywa

Przedrukowany w prasie - jako ciekawostka - prywatny list gończy Kazimierza W. pomógł schwytać groźnego bandytę. Ale zamiast medalu za zasługi dla wymiaru sprawiedliwości Kazimierz W. otrzymał wezwanie do kolegium. Ma odpowiadać za wykroczenie. Jest więc część prawdy w starym porzekadle, że ofiary przestępstw bite są podwójnie: cios od sprawców "poprawia" Temida.

Kazimierz W. stracił żonę w wyniku bandyckiego napadu. 17-letni sąsiad zadał kobiecie kilkadziesiąt ciosów nożem i tasakiem, pokaleczył dzieci. Po zatrzymaniu groził, że jeszcze wróci. Gdy Kazimierz W. dowiedział się, że oczekujący na rozprawę chłopak uciekł, a policja nie rozwiesiła listów gończych, sporządził plakat z podobizną podejrzanego.

"Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, ulotkę, napis lub rysunek..." - taką treść artykułu 63a dodano niechlubnie do kodeksu wykroczeń w 1983 r.

Polityka 32.1998 (2153) z dnia 08.08.1998; Społeczeństwo; s. 64
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >