Archiwum Polityki

Worki błędów

W ostatnich wyborach samorządowych pobity został rekord frekwencji wyborczej. Padł niestety też inny rekord - kompromitujący Polskę i sprawność jej instytucji. Na końcowe obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej trzeba było czekać aż 12 dni.

Nas też to zaskoczyło - przyznaje Kazimierz Czaplicki, kierownik Krajowego Biura Wyborczego. - PKW zapowiedziała, że końcowe wyniki ogłosi pod koniec pierwszego tygodnia od daty głosowania, a mogła to zrobić dopiero pod koniec drugiego.

Jakie są przyczyny tak rekordowego i niespotykanego raczej w Europie opóźnienia? W wyborach do rad gmin w 1994 r. wszystko było już wiadome po czterech dniach. Czy nie jest to już wręcz lekceważenie wyborcy, który  wykonał swój obywatelski obowiązek, a potem przez prawie dwa tygodnie nie wie, kto wygrał wybory?

Polityka 45.1998 (2166) z dnia 07.11.1998; Wydarzenia; s. 15