Archiwum Polityki

Twarz Bagsika

Na 2 miliony złotych (ponad pół miliona dolarów, zwanych "baksami") wycenił sąd wolność Bogusława Bagsika. Po czterech i pół roku tymczasowego aresztowania, kiedy końca procesu nie widać, oskarżony będzie odpowiadał z wolnej stopy. Teraz chciałby odzyskać twarz.

Prezydent Lech Wałęsa publicznie obiecał, że takich cwaniaków jak Andrzej Gąsiorowski i Bogusław Bagsik "puści w skarpetkach". Szefowie Art-B wzbogacili się m.in. na oscylatorze. Przerzucali wielkie kwoty z banku do banku wykorzystując opóźnienia w księgowaniu czeków. Tuż przed aresztowaniem wyjechali pospiesznie z kraju. Gąsiorowski mieszka dziś bezpiecznie w Izraelu. Bagsika - po półtorarocznym przetrzymaniu - wydali Polsce Szwajcarzy. Cały kraj oglądał w telewizji, jak gubiąca ślad od lotniska Okęcie furgonetka z supereskortą zaklinowała się w bramie prokuratury wśród śmiechów dziennikarzy i przechodniów.

Polityka 47.1998 (2168) z dnia 21.11.1998; Wydarzenia; s. 17