Archiwum Polityki

Spór o mur

Niemal gotowy terminal celny w Koroszczynie, zbudowany kosztem 150 mln zł, to według Janusza Paczochy, prezesa Głównego Urzędu Ceł, knot nie spełniający wymogów GUC i Straży Granicznej. Jako taki nie zostanie uruchomiony. Wybuduje się nowy. Nie sposób więc nie zapytać, o co tu naprawdę chodzi?

Jeszcze kilka miesięcy temu pracownicy biura prasowego GUC wozili dziennikarzy do Koroszczyna (na granicy polsko-białoruskiej, niedaleko Terespola) i z dumą pokazywali budowę terminalu. Miał to być wzorcowy przykład współpracy kapitału prywatnego z państwowym, pierwsza ze sztandarowych placówek celnych na przyszłej, wschodniej granicy Unii: ruchome platformy do rozładunku TIR-ów, urządzenia do prześwietlania ładunków, chłodnie, pomieszczenia dla służb weterynaryjnych, natryski, poczekalnie, restauracje, bary, stacja paliw.

Polityka 48.1998 (2169) z dnia 28.11.1998; Wydarzenia; s. 17