Archiwum Polityki

Wędrująca urna

Wiadomość, że przywódca Białoruskiego Frontu Narodowego Zianon Paźniak wycofał się z wyborów prezydenckich, wywołała w Mińsku konsternację. Paźniak twierdzi, że wybory to intryga Moskwy przeciwko opozycji niepodległościowej. Wybory, ogłoszone przez opozycję, odbywają się w domach wyborców, do których przychodzą z urną przedstawiciele komisji. Miała być to manifestacja oporu przeciwko Aleksandrowi Łukaszence, ale okazała się manifestacją chaosu po stronie opozycji.

"Wielokrotnie zwracałem uwagę CKW na konieczność przestrzegania prawa i szanowanie konstytucji - napisał Paźniak w faksie z Warszawy. - Tymczasem wybory przekształciły się w kryminalną awanturę i oszustwo". Paźniak oskarża CKW o zawyżanie frekwencji wyborczej i łamanie procedur demokratycznych. W niedzielę rano podano, że głosowało już 51,9 proc. uprawnionych. Rzeczywiście, jest to wynik nieprawdopodobny. Paźniak mówi: - To oszustwo porównywalne z fałszerstwem w oficjalnym referendum w 1996 r.

Polityka 21.1999 (2194) z dnia 22.05.1999; Wydarzenia; s. 16