Archiwum Polityki

Ani boso, ani w ostrogach

W ubiegłym roku blisko 60 proc. dorosłych Polaków nie kupiło ani jednej książki, a ponad połowa - ani jednej nie przeczytała. Taka informacja ukazała się w dniu otwarcia 44 Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie i z pewnością położyła się niewielkim cieniem w gwarnych korytarzach Pałacu Kultury i Nauki.

Sprzedanie dziesięciotysięcznego nakładu, jeszcze parę lat temu uważane za normę, dziś jest wielkim sukcesem danym tylko nielicznym. A jednak przez te parę majowych dni na Targach panuje nastrój beztroskiego festynu, oficyny trzymają fason, zaś tłumy zwiedzających każą zapomnieć o ponurej statystyce czytelnictwa.

Tysiące nowości i zawrotny szum informacyjny powodują, iż dziś równie ważna jak treść jest promocyjna oprawa książki. Już nie tylko bezbłędna graficznie, przyciągająca wzrok okładka, najwyższej klasy papier czy przepiękne ilustracje, ale także plakaty, foldery, własne kluby czytelników, gadżety, transakcje wiązane (kupisz dwie książki, trzecią dostaniesz za darmo).

Polityka 21.1999 (2194) z dnia 22.05.1999; Wydarzenia; s. 18
Reklama