Archiwum Polityki

Poczet prezesów celnych

Zbigniew Bujak, od niedawna prezes Głównego Urzędu Ceł, jest jedenastym z kolei szefem polskiej administracji celnej w III RP. Te częste zmiany - średnio co niespełna dziewięć miesięcy, komplikują reformowanie praw, a także samych służb celnych, które inkasują dziś jedną trzecią budżetowych wpływów państwa. A mogłyby więcej. Kim więc byli kolejni prezesi? Skąd przyszli, co zamierzali, co zrobili, dlaczego odchodzili?

Po wojnie funkcje szefów administracji celnej pełniło 19 osób. Na początku byli to przedwojenni fachowcy, później funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, milicji, a od lat 70. resortu spraw zagranicznych, Wojsk Ochrony Pogranicza i MSW. Najdłużej, bo prawie 16 lat (1953-1969) szefem ceł był Józef Konarzewski, generał brygady Milicji Obywatelskiej. Za jego kadencji, w 1961 r., Sejm uchwalił ustawę Prawo celne, która m.in. w miejsce Centralnego Zarządu Ceł powoływała Główny Urząd Ceł (GUC).

Polityka 22.1999 (2195) z dnia 29.05.1999; Kraj; s. 24
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >