Archiwum Polityki

Młodsze magnificencje

Niegdyś beznamiętna procedura budzi coraz więcej zainteresowania i emocji. W tym roku w wielu uczelniach odbyła się regularna walka o władzę: kandydaci przystąpili do niej uzbrojeni w programy, hasła i plakaty wyborcze. Zorganizowane grupy ich zwolenników ścierały się ze sobą podczas ostrej kampanii, prowadzonej wedle politycznych wzorów.

W walce wyborczej niemałą rolę odegrały uczelniane gazety studenckie. Jedne grzecznie prezentowały programy przyszłych magnificencji (np. "Wiadomości Uniwersyteckie" UMCS w Lublinie), inne napastliwie odpytywały kandydatów (np. "Magiel" SGH w Warszawie), nie gardząc z drugiej strony ich płatnymi ogłoszeniami. Wyniki wyborów dowiodły, że najczęściej zwyciężał ten, kto miał za sobą elektorów studenckich.

Być może jest to jeden z powodów, dla których rektorami zostają ludzie coraz młodsi, o otwartym, niekonwencjonalnym stylu bycia.

Polityka 24.1999 (2197) z dnia 12.06.1999; Społeczeństwo; s. 72
Reklama