Archiwum Polityki

Kajzerka

Siedzę pod czereśnią. Jest piękna pogoda, róże rozkwitły we wszystkich kolorach. A jednak nie mogę być szczęśliwy. Wciąż ta świadomość, że bomby spadają na Belgrad. Wstyd mi się czkawką odbija. Czereśnia brzydnie i białe wino przestaje smakować.

W tej sytuacji trzeba szukać gdzieś innych radości. I dzięki Bogu takowe się jeszcze zdarzają.

Dostałem oto przemiły list od pana prezesa TS Wisła Kraków Ludwika Miętty-Mikołajewicza, a wraz z nim klubowy szalik.

Polityka 24.1999 (2197) z dnia 12.06.1999; Stomma; s. 98
Reklama