Archiwum Polityki

Milczenie ptaków

Nad trumną króla Hasana II, który zmarł niespełna dwa tygodnie po swoich siedemdziesiątych urodzinach, wygłoszono niemało hymnów pochwalnych. Orszakowi pogrzebowemu, wzdłuż całej trzykilometrowej trasy, towarzyszyły wielotysięczne tłumy skandujące na przemian imię króla i wersety z Koranu. Trzeba jednak znać kody dyplomatycznych oświadczeń, a także pamiętać, jak łatwo narody tego rejonu wpadają w ekstazę, aby właściwie odczytać te wydarzenia.

Tylko wtajemniczeni wiedzieli, że w dniu pogrzebu marokańskie służby bezpieczeństwa postawione zostały w stan ostrego pogotowia, aby zapobiec ewentualności zamachu stanu; tylko nieliczni zaproszeni goście wiedzieli, iż z dala od kamer telewizyjnych i bez rozgłosu następca tronu książę Sidi Muhammad stanął na ślubnym kobiercu. Ciało zmarłego ojca jeszcze nie ostygło. Tradycja alawickiej dynastii, a także konstytucja Maroka wymagają, aby do ceremonii koronacyjnej przystąpił książę żonaty.

Polityka 32.1999 (2205) z dnia 07.08.1999; Świat; s. 34