Archiwum Polityki

Hak

Śląska policja i prokuratura twierdzą, że mają mocnego haka na salony masażu, kluby nocne i agencje towarzyskie, w których kwitnie nierząd, sutenerstwo i stręczycielstwo. Jeżeli w trakcie masażu erotycznego dojdzie do orgazmu - uważają - wtedy jest to czynność seksualna, za którą masażystka (masażysta) i właściciel agencji dostają pieniądze. Czerpią więc korzyści majątkowe z nierządu, a to jest karalne.

Taka interpretacja wytrysku doprowadziła w Katowicach do zamknięcia Hadesu, jednej z około pięciu tysięcy działających w kraju agencji towarzyskich. Do tej pory salony traktowane były jak reklamy piwa bezalkoholowego - każdy i tak wiedział, o co tam naprawdę chodzi. Wydawało się, że prostytucja jest już prawie zalegalizowanym biznesem (POLITYKA 34 - "Bezpruderyjne, całodobowo"). Czy precedens katowicki oznacza, że inne agencje, oficjalnie dostarczające różnych odmian masażu erotycznego, także będą zagrożone?

Polityka 41.1999 (2214) z dnia 09.10.1999; Kraj; s. 32