Archiwum Polityki

Cztery reformy i rząd

Do podstawowego kanonu politycznej socjotechniki należy wiedza o tym, że o przyszłych szansach wyborczych decyduje trzeci rok sprawowania władzy. W ten rok obecny rząd właśnie wkracza, zaś stan, w jakim wkracza po zużyciu się haseł o rekonstrukcji i poprawie stylu rządzenia, powinien koalicję niepokoić. Na razie satysfakcję może odczuwać tylko opozycja.

Reformatorzy starają się trzymać fason. Są wprawdzie przejściowe trudności, ale uruchomienie programów naprawczych, co przecież jest jednym z priorytetów rządu, przyniesie pozytywne skutki - mówią. Reformatorzy są też dumni ze swej odwagi. Która z ekip ostatnio rządzących odważyła się na jednoczesne przeoranie tylu sfer życia publicznego - pytają i dodają - dziś trzeba sprzątać nie po reformach, ale po ostatnich, zbyt zachowawczych ekipach. Urzędowy optymizm zderza się jednak z rzeczywistością, którą najlepiej opisuje ciągle rosnące poparcie dla SLD, narastająca nieufność wobec reformatorów, a także systematyczne pogarszanie się nastrojów społecznych.

Polityka 44.1999 (2217) z dnia 30.10.1999; Kraj; s. 38