Archiwum Polityki

Swój w radzie

Apetyt partii politycznych na ważne stanowiska i walka o wpływy sięga dziedzin zgoła niespodziewanych. Skupia się teraz na radach, mających nadzorować pracę kas chorych, bo to ostatnia w tej kadencji okazja do otrzymania posady z klucza partyjnego.

Zgodnie z teorią, że "każda rewolucja zapewnia milion nowych posad", reforma ochrony zdrowia w pierwszej kolejności zadbała o rozwój administracji. Kasy chorych stały się wygodnym miejscem dla skompromitowanych urzędników: odwołany przez Wojciecha Maksymowicza wiceminister Jacek Wutzow odnalazł się jako dyrektor biura polityki zdrowotnej w Łódzkiej Kasie Chorych, zdymisjonowany przez Franciszkę Cegielską wiceminister Janusz Solarz jest wicedyrektorem kasy podkarpackiej. W oparciu o ustawę o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym powołano administrację siedemnastu kas (16 regionalnych plus jedna branżowa), powstało też rozbudowane biuro pełnomocnika rządu do spraw wprowadzenia powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych, Urząd Nadzoru Ubezpieczeń, a teraz tworzy się liczące 17 lub 21 osób rady, z których ma być wyłoniony jeszcze jeden urząd: Krajowy Związek Kas Chorych.

Polityka 45.1999 (2218) z dnia 06.11.1999; Kraj; s. 22