Archiwum Polityki

Podwójne życie posłów

Jeśliby sprawę Henryka Goryszewskiego potraktować jako wstęp do oddzielenia sfery prywatnych interesów od polityki, wyszłoby to życiu publicznemu na dobre. Problem jednak nie tylko w tym, co zrobił Henryk Goryszewski, ale i w niepewności co do zasad postępowania osób publicznych. W USA na przykład, jeśli kongresmen idzie na obiad z wyborcą, musi zapłacić za siebie.

Pierwszy zarzut "Gazety Polskiej" pod adresem przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych padł kilka tygodni temu. W wersji najłagodniejszej podnosił problem, czy poseł, zwłaszcza taki, który ma realny wpływ na treść uchwalanego prawa finansowego, może równolegle - jako czynny radca - parać się zarobkowo poradnictwem prawnym dla firm.

Adwokat diabła?

"Doradzał, jak nie zapłacić 17 mln zł podatków!" - brzmiało najcięższe oskarżenie, któremu poseł kategorycznie zaprzeczył.

Polityka 50.1999 (2223) z dnia 11.12.1999; Kraj; s. 22