Archiwum Polityki

Zapomniane zarazy

Zachwyt nad siłą szczepień i mocą antybiotyków sprawił, że przestaliśmy się bać. Tymczasem bomba epidemii chorób zakaźnych grozi nam od wschodniej granicy, a nasz wewnętrzny system wczesnego reagowania, do tej pory finansowany przez państwo, staje się niewydolny.

Dwadzieścia lat temu Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że ospa prawdziwa przestała zagrażać ludzkości, dżuma wydawała się przebrzmiałym problemem, gruźlica i kiła odchodziły w zapomnienie. - Optymizm był uzasadniony - uważa prof. Janusz Jeljaszewicz, dyrektor Państwowego Zakładu Higieny. - Choroby zakaźne były zanikającym problemem. Wierzono, że dzięki polepszeniu warunków sanitarnych, szczepieniom i antybiotykom, dotychczasowe zakażenia będą szybko wyeliminowane, a nowe się nie pojawią.

Polityka 50.1999 (2223) z dnia 11.12.1999; Społeczeństwo; s. 68
Reklama