Archiwum Polityki

Jak kochać

Nie mdleje, nie szaleje, a przynajmniej nie dlatego, że cię widzi. Nie pisze wierszy. Kwiaty przynosi jedynie z wyraźnej okazji. Na pytanie: kochasz? odpowiada pytaniem: a o co chodzi? Lubuje się w opowieściach, jak to potrafisz roztrwonić pensję w najbliższym kiosku Ruchu oraz jak kładziesz każdy dowcip. Czy to jest jeszcze miłość? Możliwe. Możliwe, że dla partnera twoja odmienność jest wciąż fascynującym kosmosem. Niewykluczone, że on uwolnił się od mitu miłości romantycznej i prawie pewne, że kocha, tyle że adekwatnie do fazy, w której znajduje się wasz związek.

Ja My Oni „Jak kochać" (90029) z dnia 09.02.2008; Pomocnik Psychologiczny; s. 3
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >