Archiwum Polityki

Mam trudny charakter

Monika Olejnik była gościem Salonu „Polityki” w Sopocie. Hotel Rezydent, w którym odbyło się spotkanie, przeżył prawdziwe oblężenie. – Bardziej odpowiednim miejscem byłaby Opera Leśna – zauważył jeden z obecnych.

Tym razem Monika Olejnik wystąpiła w roli dla siebie niecodziennej – zamiast zadawać pytania – odpowiadała na nie, prezentując zgrabne uniki i wyjście z ciosem. Powiedziała m.in.:

• Czy politycy, którzy przychodzą na moje rozmowy, są masochistami? Pewnie trochę są, ale takie są wymogi radia. Mamy tylko dziesięć minut na rozmowę i w tym czasie trzeba wydobyć to co najważniejsze i dotrzeć do pointy. A politycy nie lubią odpowiadać na pytania, tylko mówić to, co chcą.

Polityka 30.2004 (2462) z dnia 24.07.2004; Salon Polityki; s. 88
Reklama