Archiwum Polityki

Promocja

Podają media, że rząd nasz zadbać postanowił o promocję Rzeczypospolitej i powołał już nawet w tym celu odpowiednią instytucję. Uwierzę w to, kiedy zobaczę pierwszą polską imprezę dla szerszej publiczności zagranicznej, na której nie będzie zespołów ludowych, bigosu, wódki i świątków frasobliwych. Czyli przypuszczalnie czekaj tatka latka. Z drugiej jednak strony – co innego promować?

Wbrew samochwalczym deklaracjom, zwanym też patriotycznymi, jest Polska krajem turystycznie dosyć ubogim.

Polityka 30.2004 (2462) z dnia 24.07.2004; Stomma; s. 90
Reklama