Archiwum Polityki

Grając sen nie otwiera się oczu

„Powiedz mi – zapomnę, pokaż – zapamiętam, pozwól uczestniczyć – a zrozumiem”, takie hasło wisi w jednym z ośrodków dla dzieci opóźnionych w rozwoju. Stąd wzięła się terapia teatrem, który wszak pokazuje i pozwala uczestniczyć.

Marta nie zrozumie. Nie kontroluje fizjologii, nie mówi i nie potrafi sama niczego dla siebie zrobić. Krzyczy całymi dniami. Jej skóra brzydko pachnie. Uderza rękami po głowie raniąc się boleśnie; może w proteście, a może we wzywaniu pomocy. Nie wiadomo. Niezgoda na coś, pragnienie pomocy mogą być w jej zamurowanym świecie nawet nieprzeczuwalne.

Trzeba setek prób, żeby wyjść poza ten świat bodaj na kroczek, żeby Marta była choć trochę mniej nieszczęśliwa. Być może zresztą to my przykładamy do niej tę miarę: nieszczęśliwa mniej lub bardziej – a ona jest zupełnie poza tym.

Polityka 30.2004 (2462) z dnia 24.07.2004; Na własne oczy; s. 92
Reklama