Archiwum Polityki

Topless przed bankiem

++

„Salome” Richarda Straussa to rzecz zawsze warta posłuchania. Czy i obejrzenia – zależy od reżysera. W Operze Narodowej to dzieło nie ma pod tym względem wielkiego szczęścia. Realizacja sprzed 11 lat rozgrywała się w scenerii banku z lat 90.: białe marmury, sztuczne kwiaty i wodotrysk. W najnowszej inscenizacji przygotowanej przez gości z Czech i Słowacji akcja przeniosła się przed fronton banku o architekturze początku XXI w.

Polityka 28.2004 (2460) z dnia 10.07.2004; Kultura; s. 56
Reklama