Archiwum Polityki

O obrotach sfer

Pech prześladuje Edytę Górniak. Najpierw okazało się, że wbrew złym językom jej ciąża nie jest prezydencka i dlatego za jej zdjęcia nikt nie chciał zapłacic stu tysięcy złotych. Potem jej syn został zarejestrowany jako Allan. A ostatnio fotoreporter próbował zrobić jej zdjęcie w Łomży nie płacąc nawet grosza. Gdyby trafiło na niedźwiedzia z Krupówek, zabiłby ciupagą, a Górniak tylko spoliczkowała fotografa, który chciał zwiać bez płacenia.

Wszystkim się zdawało, że jedyną polską rekordzistką świata jest pływaczka Otylia Jędrzejczak.

Polityka 28.2004 (2460) z dnia 10.07.2004; Fusy plusy i minusy; s. 96
Reklama