Archiwum Polityki

Brudne gry

Molestowanie seksualne własnych dzieci to zarzut z gatunku najcięższych. Aktor Bogusław S., przedsiębiorca Marek Z., lekarz Witold Z. stanęli ostatnio przed takim oskarżeniem. To chyba też największe wyzwanie dla wymiaru sprawiedliwości i sądowych biegłych psychologów.

Prokuratury i sądy coraz częściej stają przed arcytrudnym zadaniem wejrzenia w najintymniejsze rodzinne sprawy i rozstrzygania o winie, które w razie najmniejszego błędu przynosi ogromną krzywdę jednej ze stron. Muszą rozróżniać rzeczywiste sprawy kazirodztwa (w 2003 r., według danych Komendy Głównej Policji, stwierdzono 48 takich przestępstw) i brudne gry dorosłych, których ofiarami padają dzieci. Prokuratorzy przyznają nieoficjalnie, że często w takich przypadkach są zupełnie bezradni.

Polityka 26.2004 (2458) z dnia 26.06.2004; Kraj; s. 32
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >