Ksiądz Jerzy Bajda z Otwocka wystosował za pośrednictwem Tygodnika Katolicko-Narodowego „Głos” list do prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Ksiądz pyta: „Czy wolno pozwalać Niemcom, by obecnie »legalnie« mogli kontynuować swój »Drang nach Osten« ku zgubie naszej niepodległości? Poprzez nieuczciwe manipulacje sprzedano nas do imperium, gdzie nie liczą się prawa ludzkie ani Boskie i rządzi tylko pieniądz i kłamstwo. Nie ma tam gwarancji dla godności osoby ludzkiej, nie ma ochrony praw rodziny ani życia dzieci poczętych, człowiek stary, chory i »nieużyteczny« zostaje przeznaczony na usunięcie z kręgu żyjących. (...) Przyjść do Papieża w takiej sytuacji, to rzucić Mu w twarz obelgę, a nawet bluźnierstwo; to jakby powiedzieć: »tak kochałeś ten naród, a myśmy go zeszmacili, bo tak chciała Europa«”.
W żoliborskim domu kultury prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego spotkała niemiła przygoda. Jeden z uczestników imprezy, po upewnieniu się, że stoi przed nim prezydent miasta, cisnął w twarz polityka tort z jagodami. Młodego człowieka zatrzymano i przesłuchano. Prezydent zapowiedział złożenie skargi umożliwiającej proces. Równocześnie stwierdził, że napadł na niego z chęci zemsty przedstawiciel środowiska gejowskiego. Pytany przez dziennikarzy, skąd wie, że zaatakował go gej, prezydent stwierdził autorytatywnie, iż poznał to po charakterystycznym stroju i ruchach napastnika. „Nie zostałem ranny, ale do teraz czuję to uderzenie” – żalił się Lech Kaczyński.
Brat Lecha Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” stwierdza mimochodem: „Pan Belka chce dokonywać wielkich prywatyzacji, które mogą mieć fatalne skutki zarówno w sferze ekonomicznej, jak i strategicznej.