Archiwum Polityki

Poseł niepokojąco niezależny

O pośle Nowaku zrobiło się głośno, kiedy media doniosły o łapówce, jaką rzekomo miał przyjąć Jerzy Jaskiernia, szef klubu parlamentarnego SLD, za nowelizację ustawy o grach zręcznościowych i zakładach wzajemnych. Ale Nowak – choć bez takiego rozgłosu – węszy od dawna.

Jerzy Jaskiernia, posądzony publicznie o przyjęcie 10 mln dol., zasugerował, że poseł, który napisał w tej sprawie do prokuratury, jest wariatem. – Życzę wszystkim adwersarzom takiej jak moja niepoczytalności – mówi Zbigniew Nowak.

Nowakowi sprawy same wpadają w ręce. Tak było z ustawą o grach i zakładach wzajemnych: – Przyszedł do mnie z prośbą o interwencję Aleksander T., którego wystawił do wiatru syndyk. Powtórzył mi zasłyszaną mimowolnie rozmowę.

Polityka 5.2004 (2437) z dnia 31.01.2004; Kraj; s. 32