Archiwum Polityki

Gdy dyplomata nabroi

Ambasador Ukrainy trafił na posterunek warszawskiej policji. Funkcjonariusze zatrzymali go przy okazji kontroli samochodu. Dyplomata nie miał przy sobie dokumentów, a ostatnio coraz częstsze są kradzieże aut korpusu. Pracownicy ambasady potwierdzili jednak tożsamość swojego szefa. Według Ministerstwa Spraw Zagranicznych spekulacje mediów o tym, że dyplomata mógł prowadzić samochód pod wpływem alkoholu, są nieuzasadnione.

W ostatnich trzech latach na jeździe „po kieliszku” zatrzymano dwóch dyplomatów – przedstawiciela kraju arabskiego oraz jednego z naszych sąsiadów.

Polityka 36.2003 (2417) z dnia 06.09.2003; Ludzie i wydarzenia; s. 12
Reklama