Archiwum Polityki

Rada Karingtona

Pół roku temu w Zgorzelcu i okolicach w walce gangów o panowanie na polsko-niemieckiej granicy zginęło kilkanaście osób (POLITYKA 38/98). Przywódcą jednej z walczących grup jest Karington, nazywany królem Nysy, decydującym kto, gdzie i co może przemycić przez graniczną rzekę. W styczniu wyszło na jaw, że przewodniczący Rady Miejskiej Zgorzelca Maciej Dobrzyński jest dłużnikiem Karingtona. Pożyczył 50 tys. zł na organizację spółki, której obaj mieli być udziałowcami. Spółka rozpadła się, jednak przewodniczący nie oddał pieniędzy. Obecnie z diety radnego połowę zabiera mu komornik.

- Zarzucanie mi powiązań z mafią to absurd - mówi Dobrzyński. - Nie pożyczałem pieniędzy ani nie zawierałem spółki z gangsterem Karingtonem. Potrzebowałem gotówki, więc pożyczyłem ją od młodego, rzutkiego biznesmena Zbigniewa M. Takiego samego, jakimi byli wtedy Bogusław Bagsik czy Andrzej Gąsiorowski. Wiedziałem o nim tylko, że ma elegancki lombard i jeździ dobrym samochodem. O tym, że Karington to Zbigniew M. zaczęto pisać dopiero przed rokiem, gdy wokół Zgorzelca zaczęli ginąć ludzie.

Polityka 6.1999 (2179) z dnia 06.02.1999; Kraj; s. 26