Archiwum Polityki

Dwór na rozstajach

"Ukochany mój bracie, niech Allah strzeże Twego zdrowia... Niestety zawiodłeś mnie, dlatego odwołuję cię ze stanowiska następcy tronu...". Tak pisał król Husajn do młodszego brata, księcia Hasana. Kilka dni później oświadczył, że koronę odziedziczy jego najstarszy syn Abdalla. Za niespodziewaną decyzją kryją się wielomiesięczne dworskie intrygi i ciężki stan zdrowia monarchy. Stawka jest nie byle jaka: przyszłość całej Jordanii, której upadek wielu powitałoby z radością.

Przebywając w amerykańskiej klinice Ma-yo, król Husajn przekazał młodszemu bratu Hasanowi władzę, "tymczasowo, aż powrócę do zdrowia". Tyle tylko, że w Jordanii nikt nie wierzył, że król, po raz trzeci operowany na raka, ucieknie na krótko spod kroplówki i raz jeszcze zasiądzie na tronie, choćby tylko po to, aby dokonać dramatycznych zmian w pałacowej hierarchii.

Przede wszystkim nie wierzył sam Hasan. Gdy tylko osadził się w siodle, mianował posłusznego sobie premiera oraz swoich członków rządu, zmienił kurs polityki zagranicznej na bardziej zachowawczy, flirtował z muzułmańskimi fundamentalistami, lustrował doborowe jednostki wojskowe; jednym słowem, zachowywał się jak udzielny władca (POLITYKA 42/98).

Polityka 6.1999 (2179) z dnia 06.02.1999; Świat; s. 34