Archiwum Polityki

Polować i potrząsać

I taki to nasz antyk - łażą po domach Agrypa z Agrypiną. Potem wizytę trzeba odleżeć. Popadając w sezonową depresję. A co to depresja? Susan Sontag wyjaśnia: to melancholia - minus wdzięk. Może gdzie indziej jest pora na melancholię. U nas to wykluczone. Za ciekawie: dowiaduję się z "Niedzieli", że zima czy nie zima - warto polować na czarownice. Hasełko, iż lepiej zrezygnować z podobnych łowów, to kontynuacja grubej krechy itp. bezeceństw. Czy są pod ręką czarownice?

Polityka 6.1999 (2179) z dnia 06.02.1999; Groński; s. 93