Archiwum Polityki

Wchodzę w drugi filar

Pierwszego marca prawie dwieście tysięcy akwizytorów rozpoczęło ostry bój o klienta II filaru zreformowanego systemu emerytalnego. W ciągu roku najlepsi, w ramach prowizji od zawartych umów, mogą zgarnąć fortunę. Reporter "Polityki" też stanął na starcie wyścigu po wielką gotówkę.

Pieniądze z akwizycji podobno leżą na ulicy, to prawda, ale nie do końca, bo zanim je znajdziesz, musisz wstąpić do sądu na Lesznie po zaświadczenie o niekaralności. Bez niego nie zatrudni cię żaden fundusz, a zaświadczenia nie dostaniesz, jeśli nie złożysz zapytania, z kolei zapytania i tak nikt nie rozpatrzy, jeśli nie przykleisz na nim znaczka za 50 złotych. Nie ma zmiłuj się, drugi filar to zbyt poważna sprawa, wielkie firmy z samego biznesowego topu, jak ci nie pasuje, możesz założyć świecącą bordową dwurzędówkę i wciskać ludziom na ulicy notesy lub nesesery.

Polityka 10.1999 (2183) z dnia 06.03.1999; Kraj; s. 28