Archiwum Polityki

Zbiornik emocjonalny

Niestety z poczuciem odpowiedzialności jest coraz gorzej. W dzisiejszym społeczeństwie dzieci prawie się nie liczą, a ich potrzeby mają bardzo niski priorytet w decyzjach dorosłych. Wiele dzieci i nastolatków nie otrzymuje od dorosłych ani miłości, ani dobrego przykładu, ani odpowiedniego przewodnictwa. Wszędzie obserwujemy alarmujące pomieszanie i upadek wartości. Często głównym zajęciem odpowiedzialnych rodziców staje się przeciwstawienie temu, co niesie ze sobą masowa kultura.

Mądra i bezwarunkowa miłość jest podstawą związku pomiędzy rodzicem i dzieckiem. Mówił pan o tym w naszej poprzedniej rozmowie ("Najważniejsza osoba na świecie", POLITYKA 46/98). Za motto do swojej książki "Sztuka zrozumienia - czyli jak naprawdę kochać swoje dziecko", wziął pan słowa z listu św. Pawła do Koryntian: "Miłość jest cierpliwa i grzeczna, nigdy nie jest zazdrosna ani zawistna, chełpliwa czy dumna, nie jest wyniosła, samolubna ani ordynarna". Dlaczego trzeba to powtarzać?

Polityka 10.1999 (2183) z dnia 06.03.1999; Społeczeństwo; s. 72