Archiwum Polityki

Rusz po fundusz

Mniej niż połowa Polaków ma jakiekolwiek oszczędności. Ale jak już ma, ma też i kłopot. Wybrać lokatę bankową, fundusz inwestycyjny, kupić waluty, akcje czy raczej obligacje? A może wszystkiego po trochu? Dziś zajmujemy się funduszami inwestycyjnymi.

Do niedawna sprawa była prosta. Większość nadwyżek finansowych Polacy trzymali w walutach. Do złotówki nie mieli zaufania. Niestety, od pewnego czasu dolar systematycznie tanieje. Euro też wydaje się nieobliczalne. A złoty stwardniał. W ostatniej dekadzie dobrym sposobem pomnażania oszczędności były lokaty bankowe i zakup obligacji. Ale wraz ze spadającym oprocentowaniem te rozwiązania straciły na atrakcyjności. Pieniądze na koncie osobistym też topnieją, bo nie dość, że oprocentowanie jest znikome, to jeszcze banki pobierają coraz wyższe miesięczne opłaty za prowadzenie rachunku.

Polityka 19.2004 (2451) z dnia 08.05.2004; Poradnik; s. 66
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >