Archiwum Polityki

Pancerny pociąg przyjaźni

To, że jesteśmy sojusznikami USA, zwiększa naszą odpowiedzialność za sytuację w Iraku

Nie potwierdzają się najważniejsze założenia i preteksty interwencji w Iraku: zbudowanie demokracji w perspektywie kilku lat okazuje się nierealne, siły stabilizacyjne, osaczone w swoich obozach, nie prowadzą dialogu z miarodajnymi przedstawicielami społeczności irackiej, przejawy okrucieństwa i zdziczenia tylko oddalają od siebie walczące strony. Wbrew założeniom, przykład Iraku nie stał się zaraźliwy i nie przyczynia się do demokratyzacji regionu ani nie przybliża rozwiązania kwestii bliskowschodniej.

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Komentarze; s. 17