Archiwum Polityki

Nie ma dokąd uciekać

Gdybyśmy jeszcze mogli wyruszyć w nieznane, wyruszyć jak niegdyś po wielkie odkrycia – wtedy świat cały byłby naszym miejscem. Ale wtedy przestalibyśmy być Europejczykami!

Portugalczycy mają jasno zdefiniowane, kształtujące ich istnienie miejsce – prostokąt na mapie zwany Portugalią. Miejsce, które jak każda rzeczywistość staje się czasem, nie wiadomo dlaczego, nie do zniesienia. Wtedy muszą z niego uciekać i wymyślać inne miejsca, aby to, które opuścili, stało się w ich oczach tym wymyślonym i wymarzonym – do zniesienia.

Być może historia poczęła się z powodu morza przed nami, plamy oceanu, błękitnej wstążki mylonej z niebem, które czasem wydaje się kraść horyzont, zatapiając nas, jak powiada Fernando Pessoa (poeta żyjący i tworzący w Lizbonie na przełomie XIX i XX w.

Polityka 21.2004 (2453) z dnia 22.05.2004; Świat; s. 61