Archiwum Polityki

Demon z Zemunu

Zeznania Legiji, gangstera podejrzanego o zamordowanie premiera Serbii Zorana Djindjicia, mogą pogrążyć nie tylko tych, którzy siedzą w haskich aresztach, ale także ich demokratycznych przeciwników. Dlatego przesłuchań boją się całe Bałkany.

Ja jestem Legija, ja jestem bóg – tak mawiał o sobie ujęty niedawno w Belgradzie najbardziej poszukiwany serbski przestępca Milorad Luković. Być może wypowiadał te słowa, kiedy w marcu 2003 r. strzelał ze snajperskiego karabinu do premiera Serbii. I wtedy, gdy – jak utrzymuje belgradzka prokuratura – zabijał innych przedstawicieli życia publicznego byłej Jugosławii, skonfliktowanych z ówczesnym szefem państwa Slobodanem Miloszeviciem. W sumie zarzuca mu się trzy próby i dwanaście dokonanych zabójstw oraz liczne porwania.

Polityka 22.2004 (2454) z dnia 29.05.2004; Świat; s. 54