Archiwum Polityki

List otwarty w obronie Krzysztofa Ibisza

Panie Prezesie Solorz! Jako gorący miłośnik kunsztu Krzysztofa Ibisza zwracam się z uprzejmą prośbą o obsadzenie go w kilku nowych programach telewizji Polsat. Dla przykładu w ubiegłym tygodniu pana czołowy prezenter obecny był na wizji zaledwie przez 21 godzin, co daje przeciętnie 3 godziny dziennie. To stanowczo za mało jak na tak wielki talent. Pytam, dlaczego nie ma już programu „Życiowa szansa”, w którym tak brawurowo występował pan Krzysztof. Teraz pozostał mu, chyba na otarcie łez, tylko „Bar”, „Awantura o kasę” i „Rosyjska ruletka”.

Polityka 46.2003 (2427) z dnia 15.11.2003; Kultura; s. 60
Reklama