Archiwum Polityki

Wasz szyld, nasz interes

Dobry pomysł to w biznesie połowa sukcesu. Kto go nie ma, może kupić. Wybór pomysłów jest ogromny, a ceny zróżnicowane. Biznes według kupionego pomysłu nazywa się franczyzą.

Wszystko zaczyna się niespodziewanie. W firmie, która odniosła rynkowy sukces i jest na fali, pojawia się nagle przedsiębiorca z pytaniem, czy nie mógłby się przyłączyć do interesu. Nie zamierza być wspólnikiem ani akcjonariuszem, interesuje go prowadzenie w rodzinnym mieście własnej firmy, ale pod znanym szyldem. Chce kupić prawo do popularnej marki i działać według metody, która już się sprawdziła. Innymi słowy chce zawrzeć umowę franczyzową.

Taka propozycja wywołuje często konsternację.

Polityka 3.2004 (2435) z dnia 17.01.2004; Gospodarka; s. 40