Archiwum Polityki

Jak zostałam spiskowcem

Odkąd Janina Paradowska we wrześniu ubiegłego roku na spotkaniu w krakowskim klubie »Polityki« zaprezentowała żonę prezydenta Kwaśniewskiego jako prawdopodobną kandydatkę do najwyższego urzędu w państwie, wszyscy zastanawiają się nad kulisami tej decyzji – pisze Janusz Rolicki w „Rzeczpospolitej” (6 stycznia) i dalej myśl rozwija – redakcja pani Paradowskiej nie tylko zgłosiła nieoczekiwaną kandydatkę, lecz jeszcze na swe barki wzięła pierwszy etap jej kampanii wyborczej, a więc koszt wielowariantowych badań sondażowych.

Polityka 3.2004 (2435) z dnia 17.01.2004; Społeczeństwo; s. 84
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >