Archiwum Polityki

Pani prezydent?

Nawiązując do debaty społecznej na temat ewentualnego wystartowania aktualnej Pierwszej Damy w przyszłych wyborach prezydenckich, śmiało możemy sobie zadać pytanie ankietowe: „Czy Pan/i chciałby/aby być operowany/a przez pewną kobietę tylko dlatego, że w ciągu ostatnich 25 lat była towarzyszką życia chirurga, który od lat 10 się panem/panią opiekował?”. Połowa respondentów odpowiedziałaby pewnie: „To jakiś absurd, oczywiście, że się nie zgodzę”. Ale analogicznie do decyzji społeczeństwa w sondażu OBOP, kiedy ludzie zdecydowali się, aby ich kraj rządzony był przez żonę prezydenta, to tak, jakby odpowiedzieli na wyżej zadane pytanie: „Tak, pod warunkiem, że mój chirurg będzie stał przy niej i mówił, co ma robić”.

Polityka 3.2004 (2435) z dnia 17.01.2004; Listy; s. 91
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >