Archiwum Polityki

O obrotach sfer

Gwiazda Aldony Orman wybuchła nagle i uderzyła rykoszetem. Trzy lata temu pani Aldona zaczęła grać w „Klanie”, a w tym roku w „Plebanii”. To wystarczyło, by niesłusznie okrzyknięto ją zimną seksbombą i wampem. A z takim wizerunkiem Aldona Orman chce zerwać. Dlatego tłumaczy w „Na żywo”, że chciałaby pokazać złożoną duszę, której dotąd żaden reżyser pod dekoltem nie chciał dostrzec. I zpokazuje w „Na żywo”.

Polityka 45.2004 (2477) z dnia 06.11.2004; Fusy plusy i minusy; s. 109