Archiwum Polityki

Praca się pani znudziła?

Pech pielęgniarki Marii Machery polega na tym, że w nocy z 23 na 24 lipca ub.r. przypadł jej dyżur na oddziale chirurgicznym Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Na ten oddział trafiła pacjentka z pooperacyjną raną, z której sączyła się krew. Kilkanaście minut później niespodziewanie zjawił się prezydent Warszawy Lech Kaczyński. Był zaniepokojony stanem zdrowia owej pacjentki, jego znajomej. I tu kolejny pech – na oddziale nie było chirurga. Dwaj dyżurujący wówczas lekarze wykonywali właśnie zabieg na sali operacyjnej.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Ludzie i wydarzenia; s. 18
Reklama