Archiwum Polityki

Za dobrze się zapowiadał

Wszyscy wróżyli mu wspaniałą przyszłość: widzieli w 50-letnim wicepremierze Malezji Anwarze Ibrahimie następcę schorowanego przywódcy Mahathira Mohamada i „nowy typ azjatyckiego przywódcy”. Widać chwalili go zbyt nachalnie – i wreszcie sędziwy Mohamad się zdenerwował. Ibrahim trafił do więzienia z wyrokiem pięciu lat za korupcję oraz siedmiu za praktyki homoseksualne. To było pięć lat temu, właśnie wyszedł na wolność, a właściwie wyjechał na wózku inwalidzkim, bo w Malezji więzienie to nie sanatorium.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 20
Reklama