Archiwum Polityki

Ja, robot

+

Bunt humanoidalnych maszyn, które w niedalekiej przyszłości mogą zagrozić człowiekowi, to motyw obrabiany na okrągło przez hollywoodzkich speców od kina akcji. W „Terminatorze” wątek ten okraszony niesamowitymi efektami specjalnymi przybierał kształt inteligentnej bajki z mitologicznymi odniesieniami. W „Matriksie” mamił pseudoreligijnym przesłaniem. Jednak najciekawiej wypadł bodaj w legendarnej „2001: Odysei kosmicznej” Stanleya Kubricka. Filmowa scena zabijania oszalałego komputera, który wystąpił przeciwko ludziom, chyba nie ma sobie równych w całej historii gatunku.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Kultura; s. 52
Reklama