Archiwum Polityki

Życie jest snem

Okiem nie mrugnąłem, kiedy ogłoszono wyniki badań: przeciętna snu Polaka to siedem godzin i trzydzieści jeden minut. Mimo to wystarczy spojrzeć na przechodniów, pasażerów rannych autobusów, tramwajów, kolejek podmiejskich. Chętnie pospaliby dłużej, ziewnięciami witają dzień, pocierają powieki, czochrają się, drapią i mamroczą pod nosem tęskniąc do oglądanych we śnie Siedmiu Braci Śpiących. Jawa uboższa: z braci mamy tylko dwóch Kaczyńskich. Senne pomrukiwania, jeśli wsłuchać się w nie uważnie, są pamięcią dramatów.

Polityka 37.2004 (2469) z dnia 11.09.2004; Groński; s. 97
Reklama